W tym roku wyjątkowo nie robiłam/wycinałam dyń. Około siedemnatej zadzwoniła do mmnie koleżanka czy będę chodzić. Pojechałam do niej i chodziłyśmy razem. W jej miejscowości zebrałyśmy tylko cztery batoniki. W mojej miejscowości załapałyśmy się tylko na jabłka i ciasto (tak... XD).
No a jak tam wasze polowania na cukierki?
Mam nadzieję, że nie takie marne jak moje XD
///Leo


